Start
O psychologu
Psychoterapia
Kontakt

Czy uda się uratować nasz związek?

Często słyszę to pytanie na prowadzonych z parami sesjach terapeutycznych. Będzie więc to myśl przewodnia mojego dzisiejszego artykułu. Dowiedzie się Państwo również do czego wstępem może być tak postawiony problem.

Często para chce się dowiedzieć jak najwięcej na temat możliwość zażegnania kryzysu lub poprawy relacji. Zachęcam wtedy do odpowiedzi na ważne pytania, które mogą być wstępem do terapii. W ten sposób można też ustalić jaka jest orientacja w związku: na siebie, na partnera, wzajemna, systemowa.

W jakich proporcjach koncentrujesz się na sobie, a więc stawiasz swoje sprawy i potrzeby na pierwszym miejscu, a w jakim stopniu myślisz przede wszystkim o dobru swojego partnera/partnerki? Jak dużo czasu poświęcasz sobie, ile czasu zajmuje Ci myślenie o drugiej osobie w związku? A jak bardzo troszczysz się o Wasze wspólne sprawy? Pomyśl też na ile ważny jest dla Ciebie cały system rodzinny jaki tworzycie.

Proponuję Ci teraz wykonanie krótkiego ćwiczenia. Jeśli nie wiesz dlaczego twój związek zabrnął do takiego stadium pomoże Ci ono uporządkować ważne informacje.

Weź kartkę papieru. Narysuj koło, taki tort. Podziel okrągły tort na cztery części, wielkość każdego kawałka uzależnisz od tego jak jest teraz w Twoim życiu. Zapisz na każdym z nich procentowo ile miejsca w życiu zajmuje Ci:


Jakie refleksje przychodzą Ci do głowy po tym ćwiczeniu? Co wolałbyś/wolałabyś zmienić? Jak wyglądałby tort podzielony procentowo na nowo? Co to znaczy np. odjęcie 5% z danego kawałka czy dorzucenie 10% innemu? Jak ta zmiana miałaby się przełożyć na Twoje codzienne zachowania? Myśl o podziale swojego tortu tak długo, aż ustalisz najwłaściwsze wg siebie proporcje.

Co jest najważniejsze w związku? Dynamika dawania i brania

W związkach najważniejsza jest dynamika otrzymywania i uzyskiwania. Z psychologicznego punktu widzenia, gdy brakuje wymiany układ staje się martwy. Szczęśliwe związki to takie, w których istnieje oczywiście równowaga w dawaniu i braniu. Oznacza to, iż jeden z partnerów daje drugiemu coś dobrego (wsparcie, zaangażowanie, upominek, okazanie czułości, wspólne rozwiązanie problemu). W tym  momencie drugi też chce niejako oddać w dobrym. Więc również się stara, okazuje troskę, ofiarowuje coś cennego od siebie. Następnie pierwsza osoba chce się odwdzięczyć i ponownie stara się podarować coś drugiej. Ta z kolei dodaje partnerowi jeszcze raz coś dobrego od siebie. W harmonijnych, udanych związkach wymiana w dobrym nigdy się nie kończy. Czasem też pojawia się wymiana w złym. Ale w udanych relacjach ta wymiana złego (na poziomie słów, zachowań, działań, intencji, emocji) wygląda inaczej. Ona wyrządza mu krzywdę, on też musi jej oddać coś złego, by istniała równowaga. Dlaczego tak dążymy do wyrównania? Mamy pewne zakodowane przekonania, że w relacjach międzyludzkich musi występować "sprawiedliwość", ma to odzwiercidlenie na poziomie języka, stąd te wszystkie sformułowania, przysłowia: oko za oko, ząb za ząb, jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie, nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, kto dołki kopie, ten sam w nie wpada. Jest jednak rozwiązanie, by przerwać wnoszenie złego do związku. W tej sytuacji warto oddać trochę mniej złego niż samemu się otrzymało. Proces ten może się powtarzać, ale następuje redukcja złego. Jak jest w Waszym przypadku? Jak było? W którym momencie jesteście? Na jakim etapie utknął Wasz związek? Co stracę, jeśli będę dawać mniej złego, jeśli z czegoś zrezygnuję? Co zyskam? Jak się będę wówczas czuł/czuła? Jak to najprawdopodobniej wpłynie na naszą relację?

Dlaczego jestem dzisiaj w tym związku? i inne pytania, które powinniście przeanalizować

Zadajcie sobie przede wszystkim pytanie o motywację. Z jakiego powodu jestem dzisiaj w tym związku? Dlaczego chcę z nim być? Po co chcę z nią zostać? Jakie są moje uczucia do niej/do niego? Jakich emocji najczęściej doświadczam w tym związku? Czy on/ona sprawia, że mam dobry nastrój, czy lubię jak jest blisko, co dobrego mam z tego związku? Co dzięki byciu razem zyskuję, a co tracę? Czego mi brakuje? Czy ten brak to coś, co może realnie dać mi drugi człowiek, czy jest to jednak coś, co mogę dać sobie tylko sam/sama (np. zbudowanie poczucie własnej wartości, jeśli nie wierzę w siebie i moja samoocena jest zaniżona). Nierealne oczekiwania są często nieuświadomione, może to być np. pragnienie symbiotycznej bliskości, marzenie o wręcz bliźniaczym stopieniu (bycie jednym ciałem i jedną duszą). Nierealnym jest także oczekiwanie, że druga osoba będzie zawsze wiedziała o czym myślę i domyślała się jakie są moje wszystkie pragnienia i potrzeby.

Zastanów się także, które z oczekiwań, a także obietnic w związku są: świadome i zwerbalizowane, świadome i niezwerbalizowanie, a które nieświadome. Tematyka obietnic i oczekiwań może dotyczyć wszelkich aspektów Waszego życia, takich jak: dzieci, seks, spędzanie wolnego czasu, władza, sukces, pieniądze, relacje z przyjaciółmi.

Terapia par. Czy dla każdego?

Terapia par pomaga przetrwać kryzysy w związkach, bywa pomocna, gdy zapętliliście się we wzajemnych oskarżeniach i macie wrażenie utknięcia w miejscu. Przyjście do terapeuty może być owocne, gdy macie poczucie odgrywania od lat tych samych ról i skryptów, wówczas psycholog pomoże nazwać pewne rzeczy wprost, a także wskaże, w jaki sposób spojrzeć na Wasz związek z kojącego dystansu. Podczas terapii par sporo czasu poświęca się na wejście w perspektywę drugiej osoby, co wcale nie jest takie proste, gdy próbujemy to zrobić sami. Kiedy terapia par dobrze rokuje? Powodzeniu sprzyja: gotowość partnerów do pozostawania razem, emocjonalne zaangażowanie obojga, wspólne cele, podobny system wyznawanych wartości.

Wskazówki, porady, jaką iść drogą, by uratować Wasz związek.

Otwarta komunikacja i wgląd w siebie.
O oczekiwaniach, planach, życzeniach warto mówić wprost partnerowi. Jednak pierwszym etapem powinno być dokładne przyjrzenie się czego ja naprawdę chcę. Dla siebie, dla nas, na dany etap życia, jak to widzę, w jakim miejscu chcę być za miesiąc, a w jakim za 5 lat.Co chcę robić, jak mają wyglądać moje dni. Czy to są moje, czyli wymyślone przez mnie cele, płynące z wnętrza, wsparte intucją, własną mądrością, czy może jednak skopiowane, podpatrzone, bo tak trzeba..., bo inni w moim wieku...
Jeśli już wiem dokładnie jakie są prawdziwe moje cele i pomysły, warto je przedstawiać partnerowi. Być może okaże się, że chcemy już zupełnie czego innego lub, że nasze przekonania nakładają się, są podobne, a cele opierają się na wartościach, które wspólnie podzielamy. Zmiany rozpocząć się mogą od głębokiego wyrażenia siebie. Od uaktualnienia wiedzy o sobie, czego chcę dalej, co się u mnie zmieniło. Wówczas możliwe jest zainteresowanie się aktualnym światem partnera, co zmieniło się u niego, zaciekawienie się, czy to czego pragnął kilka lat temu jest wciąż takie samo. Wbrew pozorom zadanie drugiej osobie takich pytań nie jest łatwe, ponieważ daje przyzwolenie na to, że nasz partner mógł się zmienić, miał prawo się zmienić, a widzenie rzeczy takimi jakimi są, wymaga odwagi i otwartości. Bez nich jednak nikt w związku nie będzie szczęśliwy.

Co możesz zrobić by poprawiły się Wasze relacje?


Start